• Slajd.png
  • Slajd_custom.png

Zjawisko homoseksualizmu

Współczesne podejście do homoseksualistów – jako ludzi odczuwających pociąg seksualny do osób tej samej płci – jest smutne i krzywdzące. Dotyka ono wielu z nas.


W opinii społecznej zagadnienie homoseksualizmu związane jest najczęściej ze wzajemnym zwalczaniem się dwóch stanowisk:

1) aprobata i promowanie homoseksualnych zachowań,

2) wykluczanie homoseksualistów z życia publicznego.

Potyczki słowne i poglądowe stają się dotkliwe dla obu stron. Osoby o homoseksualnej orientacji są często nierozumiane i dyskryminowane. Odtrąca się je i izoluje, a przecież większość z nich prowadzi zwyczajne życie, pochodzi z różnych środowisk, wykonuje rozmaite zawody. Krzywdzące jest traktowanie ich jak bohaterów lub przestępców. Homoseksualiści, jak wszyscy ludzie na Ziemi, są grzesznikami oraz noszą w sobie powołanie do świętości. Nie wolno ich oczerniać czy usprawiedliwiać, a raczej współczuć im, traktować z szacunkiem i delikatnością, czy pomagać w leczeniu. Często pomija się fakt, że człowiek jest osobą, a czyny podkreślają jego wartość. W tym kontekście nie zwraca się uwagi na to, że każda osoba jest świątynią Ducha Świętego, a więc mieszkaniem Boga, który jest Ojcem wszystkich ludzi i Stworzycielem wszechświata.


Zapomina się, że homoseksualistę należy zrozumieć, wspierać, a przede wszystkim kochać. Oznacza to, że powinniśmy odrzucić względem niego wszelkie uprzedzenia, rozumiejąc prawdziwe przyczyny tego, co go unieszczęśliwia. Homoseksualizm nie może przynosić człowiekowi prawdziwej satysfakcji z życia, a zatem nie może dawać szczęścia. Powinniśmy kochać homoseksualistę dla niego samego, aby on sam mógł siebie pokochać. Kochać go za to kim jest, a nie za to, co robi. Należy pomóc mu odkryć coś innego w swej odmienności (oryginalne cechy charakteru i osobowości, szczególne talenty osobiste, wrodzone skłonności do zachowań homoseksualnych, dary i charyzmaty otrzymane na chrzcie świętym i bierzmowaniu itp.).


Różne czynniki wpływają na rozwój orientacji seksualnej. Homoseksualizm mogą warunkować czynniki społeczne (świat egoizmu, popularyzowanie homoseksualizmu jako alternatywy i ruchu wolnościowego) oraz czynniki osobiste (nieuświadomione dojrzewanie, źle przeżyty okres dojrzewania, nieobecność ojca, brak akceptacji przez rodziców płci dziecka, antywzorce rodziny, lęk przed rezygnacją z siebie i sprostaniem oczekiwaniom kogoś innego, lęk przed przyjęciem potomstwa). Płeć budują przeżyte wydarzenia, elementy środowiska rodzinnego i społecznego, czy elementy psychiki. Tylko Bóg w pełni wie, będąc naszym Ojcem, kim naprawdę jesteśmy.


Najsilniej oddziałującymi czynnikami, mającymi wpływ na zachowanie homoseksualne, są: wychowanie i środowisko, w jakim człowiek przebywa (np. matka, która często ubiera i czesze swego syna na wzór dziewczynki, aby wyjść naprzeciw swym niespełnionym pragnieniom posiadania córeczki; lenistwo mężczyzn w zakresie zdobywania kobiet lub wstyd przed kobietami i odwrotnie; stopień zdolności do opanowania popędu seksualnego itp.). W homoseksualizmie osobniki tej samej płci odgrywają często podwójną rolę. Osoby dominujące odgrywają mężczyznę wśród kobiet, a mężczyźni odgrywają w zachowaniu rolę kobiety (największe znaczenie odgrywa tu psychika). Należy mieć też świadomość, że z każdej kobiety można zrobić sztucznie mężczyznę (poprzez wprowadzenie do jej organizmu hormonów – tzw. terapia hormonalna) i odwrotnie. Innym powodem zmian płciowych są przyczyny naturalne (np. zanikanie gruczołów płciowych).


Wielu ludzi żyje dziś przekonaniem, że orientacja homoseksualna jest częścią tożsamości człowieka. Nic bardziej mylnego! Nie ma czegoś takiego, jak „gen homoseksualizmu”. Jedynie około 5% ludzi na świecie rodzi się z przewagą cech płci przeciwnej (z zakresu tzw. grupy drugoplanowych cech płciowych). Może to sprzyjać skłonnościom homoseksualnym, które czynią ich bardziej podatnymi na utożsamianie się z postulatami środowisk mniejszości seksualnych.


Z całą pewnością homoseksualizm przeszkadza w osiągnięciu dojrzałości seksualnej. Uczynki homoseksualne są nieuporządkowane z samej swej natury wewnętrznej. Przeczą prawu naturalnemu, eliminując dar życia z aktu płciowego. Rodzą się w szczególności z pożądania człowieka, a nie wynikają z jego naturalnych cech płciowych i uczuć.


Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK) stwierdza:


„Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy z pomocą bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną mogą i powinny przybliżać się one – stopniowo i zdecydowanie – do doskonałości chrześcijańskiej” [KKK 2359].


Osoby, które odkryły w sobie skłonności homoseksualne nie ponoszą z tego powodu żadnej winy. Same skłonności nie czynią człowieka grzesznym. Bóg zna każdego po imieniu i kocha nas takimi, jakimi jesteśmy. Bóg jest poza czasem i przestrzenią, co oznacza, że całkowicie ogarnia przeszłość i przyszłość każdego człowieka. Zawsze istnieje szansa na to, aby ponownie „zaistnieć” z Bogiem. Nie musisz zasługiwać na Jego miłość. On Cię kocha „pomimo”.


Pierwszym krokiem do wyjścia z homoseksualizmu jest stanięcie w prawdzie o sobie, we współpracy z Bogiem, naszym Ojcem. Przyjmij Jego spojrzenie (od chwili Twego poczęcia patrzy na Ciebie z niebywałą miłością) i odzyskaj na nowo wiarę w sens Twojego życia. Jesteś dzieckiem Boga. Rozpocznij z Ojcem drogę stawania się darem dla innych. Masz w Bogu wiernego Przyjaciela – uciesz się tym! Każdego dnia odnajduj Ojca w sercu napotykanego człowieka – traktuj go tak, jak gdybyś chciał się Bogu odwdzięczyć za ukryty dar miłości, który przekazał wszystkim ludziom.


Homoseksualizm nie może umniejszać wartości człowieka. Tylko Bóg jest w stanie uwolnić Cię z raniących skłonności i relacji homoseksualnych. Potrzebne jest Twoje pragnienie, tęsknota za rozwojem, chęć zmiany i równowagi oraz otwarcie się na piękno odmienności w świecie. Pozwól Bogu działać! Powiedz: „Tato, zajmij się tym, proszę”. Zaufaj i nie rób niczego, co jest ponad Twoje siły. Będzie dobrze!


Pamiętaj, że kluczem do budowania relacji z Bogiem jest przebaczenie, a drogą do niego sakramenty (szczególnie Spowiedź święta i Eucharystia). Dobrze jest pozwolić innym ludziom współprzeżywać z Tobą określone trudności (Bóg potrafi wyraźnie przemówić do nas przez drugiego człowieka). Nie przeżywaj wszystkiego sam (samotność potrafi być bardzo niebezpieczna). Potrzebujemy innych ludzi jako wspólnoty stanowiącej szkołę życia. Dobrze jest poprosić kogoś, aby towarzyszył Tobie na danym etapie rozwoju.


Upadki na drodze rozwoju to normalność. Każdy kryzys w naszym życiu jest zapowiedzią zmian na lepsze. Warto przyjmować krzyże z otwartością, wdzięcznością i nadzieją. Wierz w Jezusa Chrystusa i zachwyć się wszystkim, co dla nas uczynił. Zaglądaj do pism Nowego Testamentu i zgłębiaj treść odnosząc ją do Twoich osobistych wydarzeń życia. Naśladuj Jezusa w swym codziennym życiu. Podążanie za Nim jest drogą niesamowitego szczęścia, choć niektórym jawi się jako niemożliwe do spełnienia (są oni w wielkim błędzie!). Żyjesz w bliskości z Chrystusem i Jego Dobrą Nowiną (Ewangelią). Żyjesz świadomością, że wszystko, co masz zostało Ci przez Niego powierzone, a więc każde osiągnięcie Twego życia jest efektem działania łaski Bożej. Kiedy uda Ci się to dostrzec, zaczniesz dostępować stopniowej przemiany wewnętrznej. Codziennie, z radością i wolnością, ofiarowuj Bogu Ojcu, przez Jezusa, dobre i złe wydarzenia życia (zwycięstwa i upokorzenia). Walcz dzielnie, bo nagroda w Niebie jest niewyobrażalnie piękna i warta każdego zachodu!



Źródło:    

Daniel Ange, „Homoseksualizm: Czym jest? Do czego prowadzi?”, 1993, Kraków.



Robert