• Slajd.png
  • Slajd_custom.png

Emocje i uczucia

Wstęp

„Witam, jestem lekarzem psychiatrą. Na co dzień pracuję z ludźmi, którzy oprócz farmakoterapii potrzebują także leczenia rozmową, głębszego poznania siebie i swych mechanizmów obronnych przed stresem. Pragnę zachęcić wszystkich, abyście codziennie przypatrywali się swoim emocjom, byście uczyli się je nazywać oraz, co najważniejsze, byście odpowiednio radzili sobie z nimi. Tłumione emocje mogą przerodzić się w niepokojące zaburzenia nerwicowe czy inne poważniejsze choroby psychiczne”.

Maria, psychiatra


1. Emocje i uczucia na co dzień

Emocje towarzyszą nam każdego dnia, choć te bardzo intensywne pojawiają się zdecydowanie rzadziej. Pojęcie afektu (bardzo intensywna, lecz krótkotrwała emocja) znamy chociażby ze spraw sądowych, gdzie przestępstwa popełniane w afekcie są inaczej traktowane i często spotykają się z uniewinnieniem oskarżonego. Każdy z nas często stara się „nie denerwować”, bądź „nie bać”, jednakże emocje pojawiają się bez względu na to, czy chcemy je odczuwać, czy nie. Na dodatek zasadniczo wpływają one na nasze funkcjonowanie. Przykładowo, wpływają na sposób postrzegania przez nas świata – mawia się, że wesoły widzi wszystko „przez różowe okulary”, natomiast gdy jesteśmy wściekli, to nic nam się nie podoba i „szukamy dziury w całym”.

Odczuwane przez nas emocje powiązane są z naszym ciałem. Będąc zdenerwowanymi, podnieconymi, czy przestraszonymi mamy przyspieszone tętno, boli nas brzuch, pocimy się lub drżą nam ręce. Z tymi zjawiskami wiążą się również wzorce ekspresji emocji, czyli to, w jaki sposób okazujemy nasze emocje – dla każdego człowieka są trochę odmienne, dodatkowo różne w zależności od kultury, z jakiej się wywodzimy. Oprócz tego odczuwane emocje mają wpływ na nasze działania oraz motywację. Warto zatem nauczyć się skutecznego radzenia ze swymi emocjami.


2. Okazywanie emocji i uczuć

Warto chwilę zastanowić się nad ekspresją, czyli uzewnętrznianiem naszych emocji. Jak się okazuje jest to niesamowicie ważne w naszym życiu. Okazywanie emocji pełni ważną funkcję informacyjną w relacjach między ludźmi (tzw. relacjach społecznych).

Często sam ton wypowiadanych słów zmienia ich znaczenie. Okazywanie emocji zawiera w sobie ton i melodykę głosu, mimikę twarzy oraz ruchy ciała, czyli pantomimikę. Dzięki tym elementom możemy komunikować innym przeżywane przez nas emocje. Jest to niesamowicie ważne, bo umożliwia innym dokładne zrozumienie naszych intencji. Gdy ukrywamy nasze uczucia i emocje, może to prowadzić do nieporozumień. Przykładowo, kiedy ktoś nas zrani – a my nie okażemy, że jest nam przykro – możemy nosić w sobie żal przez długi czas, a ta druga osoba może nawet nie wiedzieć, że powinna nas przeprosić (nie ma bowiem świadomości naszego poczucia zranienia).


3. Mówienie o emocjach i uczuciach

Okazywanie emocji – a przede wszystkim mówienie o nich – sprawia, że łatwiej jest nam się od nich uwolnić. Dobrym przykładem są te chwile, kiedy czasami brakuje nam sił i zwyczajnie się rozpłakujemy. Po takim płaczu wiele osób odczuwa ulgę, jakby zrzucili z siebie ciężar.

Najczęściej jednak wystarczy szczera rozmowa z bliską, zaufaną osobą. Podczas niej możemy swobodnie opowiedzieć o tym, co nas cieszy, a co denerwuje i sprawia przykrość. Dzięki takim rozmowom możemy rozładować stan przykrego napięcia. Każdy z nas może dać drugiej osobie tego typu wsparcie. Ważne, aby pamiętać o kilku zasadach:
1) wysłuchaj w skupieniu, co druga osoba ma do powiedzenia,
2) staraj się jej nie przerywać; okazuj, że ją słuchasz, np. utrzymuj kontakt wzrokowy, mówiąc: „Aha”, „Mhm”,
3) staraj się nie oceniać i nie krytykować tej osoby; okazuj jej zrozumienie i wsparcie,
4) wyraź swoje zdanie tylko wtedy, kiedy druga osoba Cię o to poprosi; nie oceniać innych zbyt pochopnie (np. po wyglądzie, czy zachowaniu),
5) nie generalizuj, czyli nie wypowiadaj się w stylu „ex cathedra”; komentuj zachowanie drugiej osoby (lecz nie tę osobę!) ze swojego punktu widzenia (np. „Moim zdaniem...”) lub poprzez powołanie się na znany i poważany autorytet (np. „Jezus Chrystus powiedział...”, „św. Jan Paweł II miał zwyczaj, że...”),
6) gdy się wypowiadasz, używaj komunikatów „ja”, czyli tyczących się Ciebie; przykładowo, zamiast: „Ty mnie obrażasz i denerwujesz”, powiedz: „Ja czuję się obrażany i zdenerwowany”,
7) zachowuj się tak, aby druga osoba czuła się bezpiecznie, mogła liczyć na Twoją dyskrecję i mogła otworzyć się przed Tobą,
8) upewniaj się, czy na pewno dobrze rozumiesz sytuację, o której opowiada Ci druga osoba, np. „Czy dobrze rozumiem, że to Cię najbardziej zdenerwowało?”,
9) jeżeli ktoś nie chce się otworzyć, można mu zaproponować, iż jeśli zechce, może napisać do nas list; być może w takiej formie będzie komuś łatwiej podzielić się swoimi odczuciami,
10) nigdy nie naśmiewaj się z problemów i emocji drugiej osoby; pamiętaj, że każdy człowiek jest inny i różne rzeczy są dla nas ważne.


4. Czy emocje mogą być złe lub dobre?

Kiedy wyczuwamy u siebie różne emocje, warto o nich porozmawiać z kimś bliskim. Jednakże co robić, kiedy odczuwamy emocje wymagające kontroli? Z reguły, w kontaktach społecznych (np. w pracy, szkole, autobusie) wymaga się od nas nieokazywania emocji, a w szczególności hamowania tych, które odbierane są jako negatywne (np. gniew, złość itp.). Czy rzeczywiście te emocje są złe? Nie!

Gdybyśmy nie potrafili odczuwać złości, to skąd byśmy wiedzieli, że ktoś postępuje wobec nas źle? Gdy złodziej ukradnie nam portfel, lub kiedy ktoś zachowuje się wobec nas bezczelnie i bez szacunku, musimy zareagować złością, aby się odpowiednio obronić. Taka jest ludzka natura. Gdyby ludzie w takich sytuacjach reagowali obojętnie, albo gdyby się cieszyli, to jak wyglądałoby nasze życie? Często gniew jest bardzo potrzebny.

Kiedy jednak szef w pracy zrobi coś nie po naszej myśli, lub gdy nauczyciel postawi nam niesprawiedliwą ocenę, to nie zareagujemy na to krzykiem, gdyż mamy po prostu zbyt wiele do stracenia. Co zrobić z takimi emocjami, których nie możemy okazać, bo sytuacja na to nie pozwala? Przede wszystkim nie należy ich w sobie tłumić. Każda emocja jest naturalną reakcją na określone sytuacje. Nie musimy się wstydzić naszych emocji. Za to możemy je odreagować na różne inne sposoby.


5. Jak odreagować trudniejsze emocje i uczucia?

Pamiętaj, że nasze trudniejsze emocje (np. złość, gniew, zazdrość) przenosimy najczęściej na naszych bliskich. Nie nakrzyczymy w pracy na własnego szefa, lecz po przyjściu do domu kontrola emocji opada, przez co zdarza się bez powodu krzyknąć na dziecko, czy nawet psa.

Postaraj się odreagować emocje zanim będziesz dla kogoś niemiły. Jeśli Twoje zdenerwowanie zostało już przelane na bliskich, koniecznie im wytłumacz, co dokładnie spowodowało takie zachowanie. Nie bój się powiedzieć o swoich emocjach i pamiętaj, aby ich przeprosić. Kiedy Twoi bliscy będą wiedzieli co czujesz, łatwiej zrozumieją Twoje zachowanie.

Warto wziąć pod uwagę poniższe zalecenia:
1) jeśli czujesz, że masz ochotę krzyknąć, wykorzystaj moment na to, aby pobyć przez chwilę sam; możesz krzyczeć w poduszkę albo udaj się gdzieś daleko na spacer, gdzie będziesz czuł się bezpiecznie i krzycz,
2) wspaniałym lekarstwem na stres, złość i gniew jest sport; spacer, bieg, pływanie na basenie, lekcje tańca, jazda na rowerze – wszystko to pozwoli na odreagowanie negatywnych uczuć,
3) w odreagowaniu emocji pomaga bardzo pisanie pamiętnika czy listów; możemy wtedy wyrzucić wszystko, co nam „leży na sercu” nie martwiąc się o poprawność językową i błędy ortograficzne; ważne, żeby w takich zapiskach skupić się na opisie przeżyć, emocji, uczuć; jeśli boimy się spisywać nasze przemyślenia, to zawsze, po napisaniu sprawozdania z całego stresującego dnia, możemy na koniec takie notatki zniszczyć,
4) jeżeli ktoś woli rozluźnienie, w celu osłabienia trudniejszych emocji, warto słuchać muzyki relaksacyjnej, uprawiać gimnastykę, malować obrazy, czy obejrzeć kolejny raz swoją ulubioną komedię; jeżeli odnajdujesz wsparcie i spokój w religii, zagłęb się w modlitwie (np. poprzez modlitwę oddechem czy kontemplację i medytację chrześcijańską).


6. Co się dzieje, kiedy tłumimy nasze emocje i uczucia?

Kiedy odczuwamy nieprzyjemne emocje, takie jak często pojawiający się lęk, nasz umysł stara się przed nimi uchronić. Stosujemy wtedy tzw. mechanizmy obronne. Są one nieświadome, lecz krótkookresowo pomagają nam w codziennym życiu (na dłuższą metę nie sprawdzają się). Mechanizmy te sprawiają, że wypieramy niektóre treści z naszej świadomości albo jakoś je sobie tłumaczymy. Czasami przekształcamy je tak, aby były dla nas bardziej wygodne. Przykładowo, kiedy nie zdamy egzaminu, możemy – oszczędzając sobie przykrości – pomyśleć: „To nie moja wina, że nie zdałem egzaminu; to wina wykładowcy – był niesprawiedliwy i ułożył zbyt trudny test (mógł ułożyć łatwiejszy)”. Z takim podejściem będzie nam łatwiej pogodzić się z porażką, lecz nie usunie to problemu i nie sprawi, że zmobilizujemy się do lepszego nauczenia się na poprawkę egzaminacyjną.

Psychika ludzka jest tak skonstruowana, że jeśli tłumimy jakieś uczucia (np. gniew), to jednocześnie tłumione są wszystkie inne uczucia. Niestety często zdarza się, że ludzie, którzy tłumią w sobie emocje, zamiast znaleźć dla nich ujście w rozmowie czy w innych czynnościach (wspominałam o nich wcześniej), znajdują to ujście gdzie indziej. Nasz organizm funkcjonuje w taki sposób, że skumulowane napięcie musi znaleźć gdzieś ujście. Często dotyka to naszych najsłabszych punktów, stąd mogą pojawić się problemy zdrowotne. Z początku mogą dokuczać nam problemy ze strony układu trawiennego, zaburzenia snu, może pojawić się spadek odporności organizmu, a nawet poczucie niepokoju. W najgorszym przypadku długotrwałe tłumienie uczuć może przerodzić się w nerwice, depresje, a nawet choroby psychiczne i fizyczne. Nie wolno takich stanów lekceważyć. Warto je skonsultować z psychologiem lub psychiatrą.

Często ludzie odnajdują odreagowanie swoich uczuć i emocji w alkoholu, narkotykach, hazardzie, nadmiernym objadaniu się oraz innych nałogach. One tylko pozornie dają poczucie ulgi i rozluźnienia, a w rzeczywistości niszczą nasze życie. Dlatego, gdy jest nam coraz trudniej radzić sobie z emocjami, stresem czy agresją, nie warto ulegać obawom i zwlekać z podjęciem odpowiedniego działania. Czasami oprócz przyjaciół warto również porozmawiać z dobrym psychologiem lub coachem życiowym, który kieruje się w życiu wartościami chrześcijańskimi.


7. Jak zastosować to wszystko w wychowywaniu dzieci?

Gdy zastanowimy się nad rolą emocji w naszym życiu, wskazane jest, aby już od najmłodszych lat uczyć nasze dzieci radzenia sobie z emocjami. Pokazujmy im, że warto rozmawiać o tym, co czujemy oraz uczmy je, w jaki sposób wyrażać emocje. Dziecko może stosować ww. techniki odreagowywania emocji. Skutecznym sposobem będzie ciekawa zabawa z dużą ilością ruchu.

Jako rodzice powinniśmy dzielić się z dziećmi naszymi emocjami. Jeżeli dziecko ma już kilka lat i zaczyna rozumieć czym są emocje, rodzic zamiast mówić: „Nie wolno przezywać brata”, może powiedzieć „Jest mi bardzo przykro i smutno, kiedy przezywasz swego brata. Jemu też jest wtedy smutno. Dlatego proszę, przestań go przezywać”. Dzięki temu dziecko rozumie, dlaczego coś jest złe i uczy się, że mówienie o emocjach jest ważne. Oprócz tego, jeśli nauczymy dzieci, że warto szczerze rozmawiać i zawsze mogą liczyć na nasze wsparcie, z pewnością łatwiej będzie nam je wychowywać.

Warto też pozbyć się stereotypu wychowywania dzieci mówiącego, że „chłopcom nie wypada płakać, a dziewczynom nie wypada się złościć i denerwować”. Chłopcy i dziewczynki posiadają, w takim samym stopniu, umiejętność odczuwania emocji. Wychowywanie ich w przekonaniu, że czegoś im nie wypada, będzie w przyszłości skutkować niepotrzebnym wstydem i tłumieniem emocji, czego skutki zostały wyżej opisane.


Warto przeczytać:
1) Łosiak Władysław, „Psychologia emocji”, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2007,
2) Oatley K., Jenkins J.M., „Zrozumieć emocje”, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003.


Aleksandra Płatek, studentka psychologii