• Slajd.png
  • Slajd_custom.png

Modlitwa uwolnienia – droga do pełnej wolności i pełnego uzdrowienia

articlesMoże siedzisz teraz w swoim fotelu z pilotem w ręku i papierosem w buzi. Jesteś po nieprzespanej nocy, ponieważ imprezowałeś, piłeś, paliłeś trawę, zaliczyłeś znów panienkę, ale kolejny raz nie czujesz, że jesteś szczęśliwy. Przecież miało być tak pięknie. Chciałeś być wyluzowanym „per kolegino”, a jesteś na dzień dzisiejszy frustratem bez perspektyw...

Oczywiście o tym, że tak jest wiesz tylko Ty i Twoje odbicie w lustrze. Na zewnątrz postrzegają Cię jako „Super Kolesia”, który ma wszystko: świetną pracę, drogi samochód, ekskluzywne mieszkanie...


Może jesteś działaczem kościelnym, czy nawet liderem we wspólnocie? A może po prostu jesteś zwykłym kłamcą, bo na co dzień zachowujesz się zupełnie inaczej (wewnątrz męczysz się ze sobą). Masz na twarzy maskę świętego. Uczyniłeś ze swojej „mało wierzącej” żony kogoś gorszego. Płaczesz, bo syn jest narkomanem. Czujesz, że rodzina Cię prześladuje... I ciągle sobie powtarzasz: „Oni mnie nie rozumieją”. A może po prostu widzą prawdę? Obudź się!

Druga strona medalu: trzymasz się Boga, codziennie się modlisz, starasz się, ale pomimo tego kolejny raz popełniłeś grzech masturbacji, upiłeś się, współżyłeś przed ślubem, wpadasz w pracoholizm, masz pociąg do hazardu. Nie wiesz, dlaczego to robisz... Pragniesz zmiany? Pomyśl! Jezus Chrystus pokazuje Ci drogę wyjścia – modlitwę uwolnienia. Pamiętaj, że Bóg wskazuje Ci drogę, a nie dotknięcie czarodziejską różdżką.

A może jesteś osobą, której wszystko się rozsypało? Nie masz siły trzymać maski na twarzy. Pokazałaś (-eś) innym kim jesteś. Ludzie omijają Cię z daleka. Czujesz się trędowata (-y), ponieważ dla kasy weszłaś (wszedłeś) w prostytucję, a narkotyki pozwalają Ci o tym zapomnieć. Masz ochotę skończyć z tym „badziewiem”.

JEST WYJŚCIE – NACIŚNIJ ENTER! Wyskoczy Ci dokładnie to: ”Modlitwa o uwolnienie według pięciu kluczy Neala Lozano”. Myślisz sobie: „O co chodzi? Co to niby jest?”. Najpierw spójrz, co mówią inni:
- „Całe życie pragnęłam założyć rodzinę, jednak było to niemożliwe, gdyż w momencie kiedy się zakochiwałam paraliżował mnie strach w stosunku do „obiektu” moich uczuć – nie mogłam z tą osobą rozmawiać, a o dotyku nie było już mowy. W trakcie modlitw o uzdrowienie wewnętrzne i uwolnienie okazało się, że jako dziecko byłam wykorzystywana seksualnie. Rozpoczęłam drogę do pełnego uzdrowienia.”,
- „Pięć lat temu miałem romans – wyznawałem to wiele razy. Moja żona mi przebaczyła, ale ja nie potrafię przebaczyć sobie”. Po modlitwie uwolnienia Raul poczuł nową, duchową wolność. [Neal Lozano: „Modlitwa uwolnienia. Część 1”, s. 33],
- „Zaniżenie własnej wartości, przy jednoczesnym dążeniu do perfekcjonizmu, sprawiało, że nieświadomie szukałam podziwu innych ludzi, przez udawanie kogoś innego. Była to niestety droga do zakłamanego obrazu samego siebie. „Kasia Kościelna – idealna, grzeczna, święta” – tak siebie widziałam. Nie dostrzegałam niestety obrazu: „Kasia – ja prawdziwa”. Skutkiem tego nieświadomego udawania przed samą sobą, zakładania masek, była nerwica, konflikty rodzinne, depresja, wybuchy agresji. Nie rozumiałam własnych zachowań. Modlitwy o uzdrowienie wewnętrzne i uwolnienie sprawiły, że zobaczyłam prawdę, dzięki której mogłam skończyć z udawaniem i rozpocząć pracę nad sobą.”,
- Anna wychowana została przez matkę alkoholiczkę. Jej życie pełne było cierpienia, udręki, lęku i smutku. W trakcie modlitwy przebaczyła swoim rodzicom i wyrzekła się zła. Odzyskała nadzieję. [Neal Lozano: „Modlitwa uwolnienia. Część 1”, s. 17].

Być może podobnie jest z Tobą, na skutek poranionego serca? Może rodzice nie dali Ci tyle miłości, ile potrzebowałeś, byłeś wykorzystany seksualnie, rodzice pili i bili, słyszałeś wyzwiska na swój temat, w szkole się z Ciebie naśmiewano? A dziś przeżywasz skutki tych trudnych doświadczeń – pijesz, ćpasz, uzależniłeś się od seksu, hazardu, jesteś bardzo nieśmiały, nie wierzysz w swoje możliwości, masz silne lęki, niskie poczucie wartości, poczucie winy, nie umiesz przebaczyć, nie umiesz zbudować trwałej relacji z kobietą lub mężczyzną itp.

Jezus kocha Ciebie! On pragnie Cię uzdrowić i uwolnić od niepotrzebnych problemów. Neal Lozano przez wiele lat pomagania ludziom wypracował formę modlitwy, która jest drogą do pełnego uzdrowienia. Nazwał ją „metodą pięciu kluczy” [patrz: Uwolnienie przez spowiedź – Metoda Neala Lozano]. Według Neala istnieje pięć etapów prowadzących do uzdrowienia i uwolnienia. Etapy te obrazowo nazwał „kluczami”. Każdy klucz otwiera jedne drzwi. Żeby być uzdrowionym i uwolnionym musisz po kolei – nie przeskakując żadnego z etapów – otworzyć każde drzwi i posprzątać.

W Polsce istnieje wiele grup, które mogą przeprowadzić dla Ciebie takie modlitwy. Jeśli czujesz, że coś takiego jest dla Ciebie to:
1) przeczytaj książkę: Neal Lozano „Modlitwa uwolnienia. Część I”,
2) posłuchaj konferencji (konferencja z udziałem Neala Lozano - Sesja "modlitwa uwolnienia", Łódź 2010): http://www.youtube.com/watch?v=nIP4ypwi8_A (zachęcamy do przesłuchania wszystkich konferencji),
3) jeśli jesteś gotowy do przejścia takiej modlitwy, zgłoś się do osób, które poprowadzą ją dla Ciebie:
- Łódź (informacje na temat innych miast w Polsce): Dom Miłosierdzia (www.dom111.pl),
- Szczecin: katolicka wspólnota „Przymierze Miłosierdzia” ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. ), grupa starsza „Ruah” ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. ).

Poniżej omówiono krótko każdy z pięciu „kluczy”.
1. Wiara i nawrócenie,
2. Przebaczenie,
3. Wyrzeczenie się dzieł szatana,
4. Stanięcie w autorytecie Jezusa i nakazanie złu, żeby odeszło,
5. Przyjęcie błogosławieństwa Ojca.

1. Wiara i nawrócenie

Już sobie uzgodniliśmy, że tak dalej nie możesz. Twoją drogą wyjścia jest pójście w odwrotnym kierunku. To właśnie jest „nawrócenie” (zawrócenie i wyrzucenie zbędnego bagażu). W Himalaje nie wybierzesz się z dziesięcioma plecakami na plecach i bez tlenu. Tym tlenem jest Jezus, a wiara jest Twoim niewidzialnym ekwipunkiem. Z wiarą będzie trochę trudniej, gdyż nie kupisz jej w żadnym sklepie. W ogóle nie musisz mieć „kasy”. Módl się do Jezusa (najskuteczniej zrobisz to za pośrednictwem Maryi, która świadomie i dobrowolnie urodziła oraz wychowała Jezusa dla nas). Wiara jest darem, który otrzymujesz za friko (z samego faktu, że jesteś córką/synem Ojca). Zdziwienie? Wiarę, nadzieję i miłość otrzymujesz za darmo, bo Jezus jest inny niż ten świat.

2. Przebaczenie

Możesz się pozbyć wszystkiego, co Cię niszczy. Wystarczy, że przebaczysz. Bądźmy realistami – nie jest to dla Ciebie możliwe (jak dla każdego człowieka). Sam nie dasz rady. Jesteś w kropce? Nie! Wystarczy poprosić Jezusa. Jego mocą możesz przebaczać. Już dziś możesz przebaczać używając formuły: „Jezu Chryste w Twoje imię przebaczam...” (tutaj wymieniaj osoby, które Cię zraniły). Warto też, abyś opowiedział Jezusowi o zranieniach, które przebaczasz poszczególnym osobom – On pragnie Cię wysłuchać, aby uleczyć każdą ranę. Jezus umarł na krzyżu za KAŻDY grzech, jaki powstał od początku istnienia człowieka i jaki pojawi się do końca świata).

3. Wyrzeczenie się dzieł szatana

Jesteś już na trzecim etapie – przeszedłeś daleką drogę. Tutaj – poprowadzony przez osoby, które modlą się wraz z Tobą – masz okazję wyrzec się wszelkiego zła, które do tej pory Cię zniewalało.

4. Stanięcie w autorytecie Jezusa i nakazanie złu, żeby odeszło

Rozkazanie złu, aby odeszło jest możliwe jedynie w autorytecie Jezusa, tzn. Jego mocą. Bo tylko Jezus ma władzę Cię uwolnić. Pytasz: „A dlaczego nie może tego uczynić przyjaciel, chłopak czy dziewczyna?”. Tylko Jezus umarł na krzyżu, przelał za Ciebie swoją królewską Krew, żeby spłacić Twój dług. Dziwne, nie? Nie musisz „zwracać kasy”, którą roztrwoniłeś. Co więcej – dostaniesz nowy „zastrzyk pieniędzy”, tj. nowe życie.

5. Przyjęcie błogosławieństwa Ojca

Bóg Ojciec od zawsze jest przy Tobie - bliżej niż sądzisz. Bóg jest ukryty głęboko w Twoim sercu (ono jest Jego świątynią). Jak trudno to ogarnąć, no nie? Jak bardzo Bóg kocha człowieka - to niesamowite! Kiedy świadomie i dobrowolnie wyrzeczesz się zła, oczyszczasz "atmosferę" wokół siebie, dzięki czemu promienie miłości Ojca mogą skuteczniej Ciebie leczyć. Każdy człowiek, podejmując w życiu określone decyzje, przybliża się do Ojca lub od Niego się oddala. Im dalej odchodzimy od Boga - kierując wzrok jedynie ku przyjemnościom ciała - tym mocniej zagłębiamy się w ciemność, gdzie szatan (nasz oskarżyciel) ma łatwiejszy dostęp do człowieka. Żyjmy więc w taki sposób, aby podążać w stronę Światła.


Już nie musisz się lękać. Zło zostało przez Jezusa oderwane od Ciebie, dzięki Twojemu zdecydowanemu działaniu (otworzeniu się na miłość Ojca i podjęciu decyzji o powrocie do Niego). Jezus będzie Ci szczególnie błogosławił. Zresztą robił to od zawsze, lecz Ty to „olewałeś”. Nie martw się! Jezus się nie gniewa. Odetchnął z ulgą, że nie zginiesz na wieki. Jego nieustanne poszukiwanie Ciebie zakończyło się sukcesem. Teraz może On już schować Cię w swych stęsknionych ramionach. Będzie Cię uczył jak przyjmować Jego błogosławieństwo, gdyż zło będzie chciało znów mieć większy dostęp do Ciebie. Przecież Bóg zaplanował dla Ciebie wspaniałe życie. Odtąd żyj w taki sposób, aby się Jemu podobać. Proś Go, w każdym momencie dnia, aby prowadził Cię tak, jak to się Jemu podoba. Zaufaj mu „na maksa”. Będzie dobrze!


JWMK