• Slajd.png
  • Slajd_custom.png

Źródła zniewoleń

Okultyzm, nałogi, toksyczne relacje oraz zaburzenia seksualności mogą bardzo mocno związać człowieka... Tak silnie, że stajemy się niewolnikami naszego problemu. Stajemy się czemuś całkowicie poddani i nie mamy już siły kierować własnym życiem. Oddajemy się pod władzę zła... poddajemy się, rezygnujemy... Dlaczego tak się dzieje?


Głównym powodem zagubienia życiowego wielu ludzi są rany serca – ciężkie doświadczenia, które kiedyś przeżyli. Brak miłości, odrzucenie, opuszczenie, niskie poczucie wartości, doznane krzywdy, poniżenie, samotność, smutek, nienawiść, brak przebaczenia sobie, ludziom i Bogu powodują poczucie wielkiej pustki – braku, który trzeba czymś zapełnić lub zagłuszyć.


Rozmawiając z wieloma bezdomnymi alkoholikami usłyszałam historie ich życia. W przypadku każdej osoby, problem alkoholowy rozpoczynał się w momencie, kiedy zaczynało się dziać coś złego w ich życiu (np. doznali krzywdy, zranienia ze strony innych ludzi lub nie mogli przebaczyć sobie tego, że sami kogoś skrzywdzili). Niestety pozostali sami z tą raną... krwawiącą raną, z powodu której cierpieli. Podobnie jest z osobami cierpiącymi na zaburzenia seksualności – wielu z nich doznało różnych zranień i dodatkowo zostało skrzywdzonych na tle seksualnym (najczęstszym podłożem tego typu zranień jest pornografia).


Natomiast osoby trwające w toksycznych relacjach najczęściej wyniosły takie predyspozycje z domu rodzinnego. Dziewczyna wychowana w rodzinie, w której nie szanowano kobiet uważa takie zachowanie za coś normalnego... i sytuacja się powtarza. W pracy może być podatna również na manipulacje i mobbing, ponieważ ludzie łatwo wyczuwają, że ktoś jest słabszy. Matki, które nie są szczęśliwe, nieświadomie związują swoich synów nadopiekuńczością i kontrolą. Toksyczne relacje występują nie tylko w rodzinach patologicznych. Coraz częściej dzieje się tak wśród tzw. rodzin wielkomiejskich.


Przyczynami okultyzmu mogą być niewiedza, ciekawość, brak wiary oraz brak doświadczenia miłości Boga. Okultyzmem zaczynamy interesować się również w momentach cierpienia, kiedy szukamy pomocy.


Mam dla Ciebie bardzo dobrą informację! Znam specjalistę, który poradził sobie z tymi wszystkimi problemami! Bardzo chętnie pomaga ludziom i z wielką radością pomoże również Tobie. Dyskretnie i czule szuka swoich pacjentów i ma dla każdego nieskończenie dużo czasu. Tym specjalistą jest Jezus. On pragnie uzdrowić Twoją ranę, obmyć ją swoją Krwią, którą z miłości wylał za Ciebie na krzyżu. Pragnie wysłuchać dokładnie Twojej historii.


W zależności od rodzaju problemu, w którym tkwisz, Jezus przyprowadza do Ciebie odpowiednich psychologów, psychoterapeutów, kapłanów (kierowników duchowych, spowiedników), egzorcystów, wspólnoty katolickie, w których możesz zdrowieć i rozwijać się, rekolekcje, mądre książki itp. Wystarczy tylko, że Go z serca o to poprosisz, ufając, że dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych.


Dobrze zapoznaj się z problemem, który niszczy Twoje życie. Poznaj wroga, wtedy łatwiej sobie z nim poradzisz. Poszukaj pomocy – koniecznie! Czytaj świadectwa osób, które już wygrały walkę – to doda Ci siły.


Módl się codziennie o uzdrowienie zranień oraz poszukaj kapłana (najlepiej stałego spowiednika i/lub kierownika duchowego), który będzie z Tobą duchowo współpracował. Warto też, abyś poszukał odpowiedniej do swego wieku wspólnoty katolickiej. Ona będzie wspierać Cię modlitwą, prosząc Boga o uwolnienie od zła. Pomyśl też, co Ty możesz wnieść do takiej wspólnoty. Masz przecież w swoim sercu określone dary i charyzmaty (otrzymałeś je na chrzcie św. i podczas bierzmowania) oraz posiadasz właściwe sobie talenty, którymi powinieneś się dzielić. Powodzenia!



Dominika, teolog